Michał Czaus
Prawnik specjalizujący się w kryptowalutach i nowych technologiach oraz stały mediator sądowy. Od 9 lat łączy wiedzę prawną z praktyką inwestycyjną, minimalizując ryzyko klientów. Posiada 15-letnie doświadczenie zawodowe zdobyte w m.in. Euronet, TVN, Mondelez, Havas.
[AKTUALIZACJA: Prezydent RP zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów]
Zgodnie z ryzykiem zarysowanym w pierwotnej wersji artykułu, Prezydent RP skorzystał ze swojego prawa i zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów. Ponieważ polski porządek konstytucyjny nie przewiduje weta częściowego dla zwykłych ustaw, projekt został odrzucony w całości i wraca do Sejmu.
Z prawno-biznesowego punktu widzenia oznacza to natychmiastowe ziszczenie się najtrudniejszego scenariusza dla krajowego rynku – próżni kompetencyjnej:
- Prawo unijne nie znika: Rozporządzenie MiCA ma skutek bezpośredni i nadal obowiązuje wszystkie podmioty w Polsce.
- Paraliż licencyjny: Z powodu weta, w polskim prawie nie ma wyznaczonego organu (KNF) ani procedur. Polskie firmy krypto z dnia na dzień zostały pozbawione możliwości ubiegania się o wymagane unijne licencje.
- Ryzyko sankcji dla Polski: Brak ustawy kompetencyjnej to formalne naruszenie zobowiązań unijnych. Otwiera to Komisji Europejskiej drogę do nałożenia na Polskę kar finansowych.
Co dalej? Teraz ruch należy do Sejmu, który może odrzucić weto Prezydenta większością 3/5 głosów. Jeśli to się nie uda, jedynym ratunkiem przed exodusem polskich firm za granicę jest wdrożenie planu awaryjnego: błyskawiczne napisanie i uchwalenie nowej, całkowicie okrojonej „ustawy technicznej”. Taki dokument musiałby zostać pozbawiony wszelkich nadmiarowych rygorów i ograniczać się wyłącznie do powierzenia nadzoru nad MiCA odpowiednim organom, aby umożliwić rynkowi legalne funkcjonowanie, przynajmniej do czasu konsensu na linii Prezydent – rząd, lub zmiany podejścia Prezydenta do rządowych ustaw.
(Poniżej znajduje się oryginalna treść wpisu opublikowanego przed decyzją Prezydenta)
24 czerwca 2025 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o rynku kryptoaktywów, mający wyznaczyć ramy instytucjonalne dla unijnego rozporządzenia MiCA oraz dostosować polskie prawo do równoległych wymogów AML/CFT.
Kluczowymi elementami nowego prawa są przekazanie nadzoru nad rynkiem KNF, zdefiniowanie procesu licencjonowania działalności oraz określenie kar za naruszenia. Część branży podnosi jednak alarm, że polski projekt zawiera „zamordystyczne” zapisy stanowiące tzw. gold-plating (nadregulację), które znacząco przekraczają wymogi unijne. Budzi to uzasadnione obawy o wypchnięcie z rynku małych i średnich graczy.
Zapowiedź stanowczej polityki prezydenta Nawrockiego wobec krypto
Karol Nawrocki, choć sam – jak twierdzi – nie inwestuje w kryptowaluty, określił się jako ich orędownik. W kampanii prezydenckiej wielokrotnie podkreślał, że „w Polsce muszą powstawać innowacje, a nie regulacje” i „nie wejdą w życie zamordystyczne przepisy, które ograniczą wolność”. Na ile te słowa okażą się skuteczną barierą dla rządu, pokaże czas.
Wypowiedź ta spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem środowiska, w tym m.in. Sławomira Mentzena, co pozycjonuje prezydenta jako silnego protektora sektora krypto w Polsce.
Kompetencje prezydenta — prawo do weta, Trybunał Konstytucyjny i ich granice
Zgodnie z art. 122 Konstytucji RP prezydent ma prawo zawetować ustawę, którą uchwalił Sejm. Weto oznacza jednak odrzucenie ustawy w całości (w polskim porządku prawnym nie istnieje weto częściowe dla zwykłych ustaw). Sejm może odrzucić takie weto większością 3/5 głosów. Jeśli ustawa budzi wątpliwości pod kątem nieproporcjonalnego ograniczania wolności gospodarczej, prezydent może również skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego.
Weto a zobowiązania UE – między unijnymi ramami a krajową próżnią kompetencyjną
Należy pamiętać, że rozporządzenie MiCA jest aktem prawa unijnego o bezpośrednim skutku. Oznacza to, że jego surowe ramy wchodzą w życie niezależnie od polskiej ustawy.
Jeśli prezydent zawetuje krajową ustawę w całości, nie zatrzyma to obowiązywania MiCA w Polsce, ale wywoła chaos prawny. Branża nie będzie miała wyznaczonego organu (w naszym przypadku KNFu), u którego mogłaby ubiegać się o unijne licencje. Jednocześnie zablokowanie ustawy technicznej ściągnie na Polskę procedurę naruszeniową i dotkliwe sankcje finansowe ze strony Komisji Europejskiej za brak wyznaczenia organów nadzoru w terminie.
Skutki planowanego działania — korzyści i ryzyka
- Dla branży krypto: Sama zapowiedź weta jest potężnym narzędziem chroniącym rynek przed nadmiernym rygorem (gold-platingiem). Jednak faktyczne zablokowanie ustawy po jej uchwaleniu sparaliżuje proces licencyjny w kraju, co może zniechęcić inwestorów i wywołać błyskawiczną migrację polskich firm do jurysdykcji, które sprawniej wdrożyły procedury MiCA.
- Dla państwa: Stanowcza postawa ugruntuje pozycję prezydenta jako obrońcy wolności gospodarczej i innowacji. Z drugiej strony, przedłużający się impas legislacyjny niesie ogromne ryzyko prawne i finansowe dla budżetu państwa oraz może trwale uszkodzić konkurencyjność polskiego rynku FinTech.
Perspektywy i wnioski – jak wybrnąć z impasu?
Konieczne jest doprowadzenie do dialogu trójstronnego: rząd–prezydent–branża, aby wypracować kompromis jeszcze na etapie prac parlamentarnych. Czego obecnie brakuje.
- Rząd powinien przeprowadzić dogłębną rewizję projektu, usuwając wszelkie znamiona gold-platingu i pozostawiając jedynie niezbędne techniczne fundamenty implementacji MiCA (wyznaczenie nadzorcy i procedur).
- Prezydent powinien traktować zapowiedź weta jako strategiczne narzędzie negocjacyjne do wymuszenia na rządzie autokorekty. Pomoże to uniknąć konieczności użycia faktycznego weta całościowego, które zablokowałoby rynek.
- Rekomendowane są silne mechanizmy konsultacyjne między KNF a firmami krypto, aby zminimalizować exodus podmiotów w okresie przejściowym.
Konkluzja
Zdecydowane stanowisko prezydenta stanowi istotny punkt zwrotny w polskiej polityce krypto. Z jednej strony jest jedyną realną szansą na ochronę krajowych przedsiębiorców przed urzędniczą nadregulacją. Z drugiej jednak, jeśli spór doprowadzi do ostatecznego zablokowania ustawy kompetencyjnej, Polska stanie w obliczu rozłamu między chęcią ochrony suwerenności gospodarczej a bezwzględnymi mechanizmami prawa europejskiego. W nadchodzących miesiącach kluczowa będzie polityczna zręczność i gotowość do kompromisu, aby nie „wylać dziecka z kąpielą” i nie sparaliżować polskiego rynku krypto.

Dodaj komentarz